Śladami Napoleona i Picassa

Znakomity dla mnie czas pracy na Romei dobieg końca. Zostałem w Antibes, a jacht popłynął w stronę Gwadelupy, aby tam zaprosić na pokład legendarnego George’a Lucasa, twórcę „Gwiezdnych Wojen”. Natomiast przede mną ponowne poszukiwania pracy i czas dock walkingu, ale tym razem z pewnym doświadczeniem, super referencjami i grubszym portfelem. Czas w Antibes płynie powoli, … Czytaj dalej Śladami Napoleona i Picassa

Vino rosso e focacci, per favore!

Lazurowe Wybrzeże na powrót skąpało się w słońcu. RoMEA opuściła stocznię w Genui i przypłynęła do Antibes, a ja dalej tkwię w maszynowni, czym wprawiam w zachwyt swojego szefa… A kiedy już z niej wychodzę, to oglądam rekiny, popijam wino i zajadam się pesto. Do Genui, szóstego największego miasta we Włoszech, dotarliśmy 23 października. Ze … Czytaj dalej Vino rosso e focacci, per favore!

Beautiful day. Don’t let it get away!

Jesień dotarła i do Francji. Nadszedł czas Forrest Gumpa. To nie tylko piąty film w rankingu Filmweba, ale jak się okazało, także dobry omen. Od dziesięciu dni dzień w dzień pracuję na RoMei. Ale po kolei, moi drodzy! Pamiętacie owego Włocha, który w Antibes wrzucił mi wizytówkę do kapelusza? Zaoferował mi on nietypowy day work, … Czytaj dalej Beautiful day. Don’t let it get away!

Portowa orkiestra i Włoch z kapelusza

Minął kolejny piękny tydzień na Lazurowym Wybrzeżu. Trudno w to uwierzyć, ale to już trzeci. Nie ukrywam, że spodziewałem się nieco szybszego rozwoju sytuacji, ale co nagle to po diable. A jak mawiają Grecy: cierpliwość jest kluczem do szczęścia. Zakładam więc różowe okulary i nie oglądam się za siebie. Tydzień rozpoczął się od „day worku” … Czytaj dalej Portowa orkiestra i Włoch z kapelusza

You never know!

W Monaco rozpoczyna się Yacht Show, więc zwietrzyłem okazję na kolejną robotę. W maszynowni jest tak ciasno, że naprawdę trudno się poruszać. W dodatku wszędzie pełno wody. Tu nie wybiera się pracy, to praca wybiera ciebie, a w całej branży obowiązują trzy słowa: nigdy nie wiesz. Mija dokładnie tydzień, od kiedy zakończyła się moja pierwsza … Czytaj dalej You never know!

Kawa u Bono i zaskakujący sms

W sobotę „dock walking” przywiódł mnie do Monaco. Droga do tego uroczego państwa zabrała mi około godziny. Na miejscu przywitała mnie piękna pogoda i pełen jachtów „Port Monte Carlo”. Trwają tu teraz przygotowania do jednej z większych imprez – „Yacht Show Monaco”, która odbędzie się 28 września. Tak, tak, zakotwiczą tu największe statki. Już zwietrzyłem … Czytaj dalej Kawa u Bono i zaskakujący sms