Krokodyloraj

Aleja Aligatorów to miejsce osobliwe. To chyba jedna z niewielu autostrad na świecie, przy której można spotkać wygrzewające się w słońcu krokodyle. Droga przebiega przez park, w którym rybacy łowią z łodzi powietrznych. Na Florydzie w lutym temperatura utrzymywała się nadal na poziomie około 20 kilku stopni Celsjusza. Na Sykarze cały czas trwa remont – … Czytaj dalej Krokodyloraj

Welcome to Miami- Styczeń na Florydzie – Część III

Po ulicach Wynwood przechadzają się ludzie w garniturach i piżamach, i Indianie, za którymi ciągnie się zapach zielonej roślinki… Ja tymczasem przebiegłem w deszczu półmaraton w Miami. Pod koniec ubiegłego roku z szefem kuchni postawiliśmy przed sobą cel: półmaraton w pięknym Miami. Ostatni weekend stycznia przebiegł (dosłownie) zatem na sportowo. W sobotę około południa odebraliśmy … Czytaj dalej Welcome to Miami- Styczeń na Florydzie – Część III

Styczeń na Florydzie – Część II

Floryda. Tam, gdzie można kupić różdżkę u Olivandera, zobaczyć złoto goblinów i potęgę dinozaurów. Zapraszam na przejażdżkę roller coasterem po Mount Evereście. Zapięliście pasy? Historia pisała się także w przedostatni weekend stycznia. Kto powiedział, że marzenia się nie spełniają? Nigdy nie jest za późno na realizację szczególnie tych z dzieciństwa. Gdy tylko pojawiła się okazja … Czytaj dalej Styczeń na Florydzie – Część II

Styczeń na Florydzie – Część I

Floryda. Tam gdzie w sylwestra wyłączają prąd, świętuję ostatnią dwójkę z przodu, a pewna myszka ma swój zamek. Gdzie podróżuje się wagonikami rodem z kopalni i można pochodzić po Hogwarcie. Przy tym półmaraton wśród palm brzmi jakoś tak blado… Samotne życie w kajucie skończyło się wraz ze starym rokiem. Dokwaterowano mi współlokatora. Chaun pochodzi z … Czytaj dalej Styczeń na Florydzie – Część I

Ku słonecznej Florydzie!

Miałeś okazję doświadczyć każdych warunków – usłyszałem od pierwszego oficera po przybiciu do portu na Florydzie – pozostałe crossingi będą dla ciebie pestką. Rejs z Gibraltaru do Stanów Zjednoczonych trwał dokładnie 14 dni. Przez większą część podróży towarzyszył nam spory wiatr i fale, co odbijało się na samopoczuciu załogi. Jednak kilka dni było naprawdę bardzo … Czytaj dalej Ku słonecznej Florydzie!

Bo wszystko się może zdarzyć!

Tak śpiewa Janusz Panasewicz w „Marchewkowym Polu”, a Anita Lipnicka dośpiewałaby pewnie wers o głowie pełnej marzeń… Od tygodnia nie mam gruntu pod nogami, a moim oczom nie ukazuje się ląd. Za parę godzin będę dokładnie na środku Oceanu Atlantyckiego. Po zakończeniu pracy na Romei moje bezrobocie trwało zaskakująco krótko. Już w poniedziałek rano odebrałem … Czytaj dalej Bo wszystko się może zdarzyć!

Śladami Napoleona i Picassa

Znakomity dla mnie czas pracy na Romei dobieg końca. Zostałem w Antibes, a jacht popłynął w stronę Gwadelupy, aby tam zaprosić na pokład legendarnego George’a Lucasa, twórcę „Gwiezdnych Wojen”. Natomiast przede mną ponowne poszukiwania pracy i czas dock walkingu, ale tym razem z pewnym doświadczeniem, super referencjami i grubszym portfelem. Czas w Antibes płynie powoli, … Czytaj dalej Śladami Napoleona i Picassa